Z wielką przyjemnością zapraszam Was do kolejnego wydania Weekendowej Piekarni. Już na początku bardzo dziękuję Margot , która zgodziła się powierzyć gospodarzenie komuś z tak małym doświadczeniem blogowym. Postaram się sprostać zadaniu. Ze względu na działającą równolegle pełną parą WP po godzinach (do której mam zamiar wreszcie dołączyć, choć ciągle coś , no ciągle coś mi przeszkadza) Margot sugerowała wybranie jednego przepisu. Z tym miałam jednak wielki kłopot. Zupełnie nie mogłam się zdecydować. Przepisy, które wybrałam już dość dawno są diametralnie różne. Zadowolą i tych co lubią sobie poszaleć na drożdżowo i tych zaprzyjaźnionych z zakwasem. Poza tym tak je lubię, że dokonanie drastycznego cięcia nie wchodziło po prostu w grę. Wybierzcie więc Wy. Pierwszy chleb wypatrzyłam dawno temu na blogu Liski . Zaintrygował mnie bardzo.Upiekłam i przyznaję, że takiego smaku nie spotkałam nigdy wcześniej. Lekko słodkawy, a jednocześnie koperkowy. Dodatkowo przyjemnie wilgotny dzi...
... krętą ścieżką śladami smaków, zapachów, wrażeń, wspomnień, choćby mgnień... bo warto je zatrzymać
cudownie wyglądają! pięknie ozdobione:)
OdpowiedzUsuńCudne zdobienie!
OdpowiedzUsuńPysznie to wygląda!
Lu, niesamowite! I te, i te z poprzednich wpisów... :) Podziwiam!
OdpowiedzUsuńKłaniam się nisko!
OdpowiedzUsuńNigdzie nie widziałam tak pięknych ciastek.
Jakie zajebiste ;o o kur.. o ja pier..
OdpowiedzUsuńNie no nie moge sie powstrzymać, jakie to jest ŚLICZNE,
CUDOWNE, PIĘKNE <33 Już kilka notek zwiedziłam to co ty
robisz jest meeeeegaaaaaaa! Nigdy w życiu nie widziałam
czegoś takiego, chyba, że w sklepach, a ty to sama robisz >.<
Omg, piękne! Zazdroszczę talentu!!! ♥♥♥
OOOOOOOOOBSERWUJĘ i liczę na rewanż.
Przynajmniej zajrzyj, może Ci się spodoba :3
http://best-frieend.blogspot.com/
Bardzo mnie cieszy Twój zachwyt, naprawdę.
UsuńMyślę sobie tylko, że jestem osobą nieco staroświecką i w związku z tym nie zachwycają mnie słowa za pomocą których go wyraziłaś.
To tak na przyszłość, ale zaglądaj oczywiście.
Serdecznie zapraszam.
Lu,
OdpowiedzUsuńpaczka doszła w nienaruszonym stanie.
Ciasteczka jak w puchu przetrwały leżąc sobie wygodnie w tym pięknym pudełku.
Serdecznie Ci dziękuję!
Będę podziwiać,pokazywać innym i na pewno nie zjem.
Nie ma mowy!
Bardzo się cieszę :)
UsuńAle jak byś chciała wiedzieć to one naprawdę są jadalne, można zaryzykować.
Pozdrawiam.
Witam, jestem pod wrażeniem Twoich umiejętności :)Czy mogłabyś podzielić się przepisem na lukier? Co zrobić aby był tak biały i zachowywał kształty?
OdpowiedzUsuńAnia
Lukier to szklanka cukru, jedno białko jajka i kilka kropli soku z cytryny. Trzeba to dokładnie utrzeć łyżką albo mikserem na niskich obrotach, żeby utrzeć, a nie ubić.
UsuńDla sceptyków surowych jajek substytut białka w proszku (2 łyżeczki proszku i 2 łyżki wody dają jedno białko)
Konsystencja lukru i trzymanie kształtu to inna sprawa. Tu reguluje sie za pomoca dodawania małych ilości cukru lub wody, dosłownie po kropelce. Lukier do wyciskania wzorków powinien byc gęsty jak pasta.
To są najpiękniejsze pierniczki, jakie kiedykolwiek w życiu widziałam! (te z poprzednich postów również)
OdpowiedzUsuńWesołych Świąt :)