Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą lato

Letnia łąka - tort malowany farbami

Słońce, słońce i jeszcze raz słońce. Wlewa się przez okna, praży i roztapia. Schowana przednim za opuszczonymi roletami nie miałam specjalnej ochoty na gotowanie, zadowalałam się owocami, warzywami, hummusem, czasem jakimś makaronem, ale to wieczorem, wtedy kiedy złota kula, zmęczona wielogodzinną inwigilacją, udawała się na zasłużony odpoczynek. Zrobienie w taką pogodę tortu wymagało dużego samozaparcia. A już ozdobienie go i utrzymanie w jako takim stanie aż do nadejścia gości było nie lada sztuką. Chciałam nie bawić się zbyt długo w wycinanie, lepienie figurek czy innych skomplikowanych przestrzennych ozdób. Z drugiej strony ciągle jeszcze mam potrzebę żeby się sprawdzić, zrobić coś zupełnie nowego, czego wcześniej nigdy nie próbowałam. Najlepiej mi się chyba pracuje na adrenalinie: wyjdzie? nie wyjdzie? Zdecydowałam się na farby spożywcze i powrót do tego co kiedyś kochałam. Machanie od niechcenia pędzelkiem i tym razem okazało się być relaksującym zajęciem. Najmils...

Szybki obiad przed burzą

Niespokojne to lato. Parne, duszne, grzmiące. Woda leje się z nieba codziennie, prawie jak w tropikach. Wilgotność zagęszcza powietrze. Tak to niepostrzeżenie mijają kolejne wakacyjne dni. Za chwilę przywita mnie morze. Znajomy szum, ten sam co przed rokiem. Dobrze znana jedyna w miasteczku ulica i przejście nad morze. Słodkie lenistwo. Póki co ostatnie przygotowania, pośpiech i posiłki, gotowane na szybko, gdzieś obok głównego nurtu toczących się spraw.. Zupełnie przypadkowo, z takiego dowolnego, czysto intuicyjnego mieszania składników wyszła interesująca i warta zapamiętania potrawa. Kapusta smażona z kuminem, śliwkami i pietruszką 1/2 głowki małej, białej kapusty 1-2 łyżki oliwy 1 cebula 2-3  ząbki czosnku kumin mielony cynamon 10 suszonych śliwek mały pęczek natki pietruszki świeżo mielony pieprz sól do smaku Kapustę drobno poszatkować. Cebulę pokroić w półkrążki. Czosnek posiekać. Na patelni zeszklić najpierw cebulę, potem dołożyć czosnek, krótko po...

Letnie warzywa - risotto.

  Weekend. A jeśli weekend to duuużo czasu. Tym razem raczej do zagospodarowania w domu, bo pogoda dzisiaj naprawdę w kratkę. Silne słońce przeplata się z sinoczarnymi chmurami, deszczem i wiatrem. Nawet rodzinna wyprawa po warzywa odbyła się w towarzystwie deszczowych chmur i pospiesznego wyciągania kurtek z plecaka :) Taka pogoda to wymarzone okoliczności dla odkurzenia rondli i rzucenia się w wir kuchennych eksperymentów. Moje weekendowe obiady, szczególnie w lato, są raczej lekkie. Staram się aby były oparte przede wszystkim na warzywach. Ostatnio o to nietrudno, każda wizyta przy osiedlowym straganie kończy się dla mnie tak samo. Zupełnie nie wiem na co się zdecydować. Jeżeli jeszcze do tego mam towarzystwo, to spełnienie licznych zachcianek tylko pogarsza sprawę. W rezultacie zazwyczaj ląduję w domu z pełnymi torbami i potem mam dylematy repertuarowe ;) Dziś problemu z decyzją nie miałam. Wyręczył mnie mąż, rzucając w przelocie "A może risotto?" Jasne, że ...

Zdrowe ciasto truskawkowe

Czerwcowe niebo. Niesamowicie dynamiczne, wyostrzone, pełne kontrastów. Czasem optymistyczne i świetliste, czasem mroczne i tajemnicze. A ja zadzieram głowę, mrużę oczy i patrze, patrzę. No dobrze, czasami też pstrykam, to fakt. Kiedy tylko można ruszamy w plener. Rowery (te dziecięce), spacery, świerszcze, pszczoły, bukiety, kwiaty. Duuużo kwiatów, duuużo zdjęć. Ostatnio nawet pokazywałam komuś swoje zdjęcia i usłyszałam "No tak, bo Ty to taka kwiatowa jesteś" Nie wiem czy to dobrze? Mało mam czasu i ochoty też, na siedzenie w kuchni. Dobrze, że czasami przychodzą goście. Wtedy mam motywację, szukam, sprawdzam i robię ... najczęściej coś nowego. Było to tak. Przeczytałam bardzo inspirujący wpis . Zadumałam sie przez chwilę ;). Okazało się, że ja na temat zakalca w ciastach ucieranych wiem nie za wiele. Bo przecież nie zbyt często tego typu ciasta robię. W sezonie piernikowo-marchewkowym to owszem, zdarza mi się ale teraz latem niekoniecznie. Owocowe i ...

Czerwcowy zawrót głowy

Wystarczą japonki i już, można wychodzić. No dobrze, czasem bluza, ale tylko czasem. Czyż to nie piękne? Już samo to. A przecież jeszcze dodatkowo tuż za progiem feeria doznań. Zewsząd zieloność, nasycona, intensywna, rozbuchana. Słoneczne trawniki pokryte piegami stokrotek. Nieskoszone łąki falujące aż po horyzont. Liście szumiące, obiecujące nie tak odległe już nadmorskie wakacje. Na skraju pól połyskujące jedwabiście płatki maków, poddające się najlżejszym podmuchom. W ogródkach zaczepne wąsy pachnącego groszku. Czasem delikatny, czasem bardzo intensywny aromat otaczający królowe kwiatów. Odurzone tym nadmiarem pszczoły i bąki wydają się pławić w upojeniu. A ponad tym wszystkim błękit zmieszany z bitą śmietaną :) Wstęp do lata, barwny, aromatyczny, energetyczny. Taki do chwytania garściami i ładowania wewnętrznych akumulatorów. A na śniadanie? Przecież nie może być inaczej skoro sezon w pełni. Energetyczny koktajl truskawkowy 2 duże garście odszypułkowanych ...