17 maj 2010

Aromatyczny pstrąg z piekarnika.


Za oknem chlapie i kapie, dudni i stuka, gra w rynnach.
Przygięte i ciężkie od wody dopiero co zazielenione liście. Gdyby nie ta zieleń, można by pomyśleć, że to głęboka jesień.
Ołowiane niebo tak nisko nad ziemią, jak tylko się da.
Po drodze do pracy spotkałam parę kaczek, radośnie pływających na polu, chwilowo zamienionym w jezioro.
Ale jest pęk koperku w szklance, malowniczy niczym bukiet.
Aromatyczne główki czosnku w koszyku.
Cytryna na parapecie.
Młode ziemniaki z pozadzieraną skórką.
Torba ze świeżymi pstrągami juz czeka w kuchni.
W takie dni nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pogrzać się trochę w cieple piekarnika ;)

I jakoś tak przypadkiem powstaje smaczny obiad. Taki, co to się sam robi.

Aromatyczne pieczone pstrągi

przepis znalazłam kiedyś na Mniammniam.pl
swoim zwyczajem pozmieniałam co nieco i uprościłam znacznie przepis

Składniki:
duże pstrągi patroszone (po jednym na osobę)
duży pęczek koperku
2 - 3 główki czosnku
1-2 cytryny
masło
sól
pieprz


Ryby oskrobać, to zdecydowanie najbardziej żmudna czynność. Posolić delikatnie i zostawić na ok 30 min.
W tym czasie przygotować czosnek, po 4 - 5 niewielkich ząbków na każdą rybę. Opłukać koperek, przygotować po małym pęczku na każdą rybę. Pokroić cytrynę na plastry, każdy podzielić na pół , po cztery półplasterki na rybę.
Ułożyć ryby na blasze. Każdą ponacinać. Faszerować kolejno cytryną, czosnkiem, koperkiem i dodatkowo do każdej włożyć plaster masła.
Wierzch każdej ryby skropić dodatkowo sokiem z cytryny, posypać pieprzem i ułożyć po kilka wiórków masła.
Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec do lekkiego zrumienienia.
Już w trakcie pieczenia dom wypełnił wspaniały aromat cytryny, czosnku i masła.
Wszyscy krążyli po kuchni, co chwila zaglądając czy to może nie już :)


Na talerzu znalazły się obok drobnych gotowanych w całości ziemniaków, oczywiście posypanych obficie koperkiem. Do tego świeża sałata i śmietanowy sos mojej mamy.
Tego etapu już jednak nie zdążyłam uwiecznić.

11 maj 2010

Chrupiąco, kremowo i łososiowo.

Już kiedyś pisałam, że są przepisy, które podobają mi się od pierwszego spojrzenia.
I o tym, że bardzo je lubię.
Oraz o tym, że za mną chodzą, dopóki ich nie zrealizuję.
Dzisiaj będzie o czymś, co zrobić można bardzo łatwo, a jest bardzo efektowne. W sam raz na ciekawą przekąskę w ramach spotkania z przyjaciółmi, albo przystawkę przed uroczystym obiadem.



Terrina z łososia
przepis z Kwestii Smaku zmodyfikowany

Składniki:

400 g wędzonego łososia (pokrojonego w cienkie plasterki)
300 g kremowego serka o smaku naturalnym
świeżo zmielony czarny pieprz
sok i skórka z 1 cytryny (tylko żółta część) 
1 świeży duży ogórek
pęczek świeżego koperku
1 łyżeczka żelatyny


Przygotować podłużną formę o pojemności 750 ml - 1000 ml. Zwilżyć ją i wyłożyć przeźroczystą folią, tak aby wystawała poza brzegi formy. Następnie wyłożyć dno i boki całymi plasterkami łososia (wykorzystując 1/3 całości), tak aby również wychodziły poza brzegi formy.

Resztę łososia pokroić w drobną kosteczkę, wymieszać z serkiem, sokiem i skórką cytrynową, dolać cienkim strumyczkiem żelatynę, rozpuszczoną w małej ilości wody. Doprawić świeżo zmielonym czarnym pieprzem, wsypać drobno posiekany koperek - ilość według upodobań.

Wyłożyć 1/3 masy na dno formy, wyrównać powierzchnię. Przyciąć końce ogórka do długości formy, następnie obieraczką do warzyw albo nożem (ja jakoś nie umiem posługiwać się obieraczką) wycinać długie i cienkie plastry ogórka, odrzucając początkowe plasterki samej skórki. Kontynuować wycinanie plasterków do momentu aż pojawią się nasiona. Powtórzyć z drugiej strony ogórka. Odłożyć 8 - 10 najładniejszych plasterków i osuszyć je papierowym ręcznikiem.

Ułożyć połowę plasterków ogórka wzdłuż formy, jeden plasterek obok drugiego. Przykryć drugą częścią masy z łososia, wyrównać i znów ułożyć plasterki ogórka. Położyć ostatnią część masy, wyrównać powierzchnię, zamknąć terrinę wystającymi plasterkami łososia i folii.

Tak przygotowaną terrinę włożyć do lodówki na kilka godzin, do stężenia.

Wyłożyć terrinę na talerz, zdjąć folię przeźroczystą, pokroić ostrym nożem na plastry. Podawać z cząstkami cytryny do skrapiania.

Danie jest bardzo efektowne i przyjemne przy bliższym poznaniu. Kremowość masy serowej przyjemnie kontrastuje z chrupkością ogórka.