25 lis 2012

Z kronikarskiego obowiązku :)



Prawie pół roku temu...

Zuzia wbiegła zdyszana z przedszkola, już od progu wołając:
"Mama na pewno kończy robić tort, na pewno"
Wbiegła i .....
nabrała powietrza...
"Eeee, myśśślałaam, myślałam, że będzie piętrowy, taki jak Emilki."

Próbując ratować sytuację, zapytałam:
"A widziałaś kiedyś piętrową łąkę?"

"Dlaczego nie, mogłaby być piętrowa".

Skrzydełka opadły, i jej i moje trochę też.
Tort wylądował na stole.



Babcia dyskretnie przeprowadziła gdzieś w zaciszu rozmowę z gatunku wychowawczych.
Zuzia z ociąganiem wpełzła do salonu i przesadnie układnym tonem wyrecytowała:
"Ładny tort zrobiłaś mamusiu"
Jednocześnie, o czym dowiedziałam się później, zrobiła w stronę babci powykrzywianą minę, znaczącą "patrz przez Ciebie muszę tak kłamać, zadowolona???"

Świeczki zostały zdmuchnięte.
Nóż do ręki wzięty...

i oczom zgromadzonych ukazało się wnętrze, z towarzyszeniem entuzjastycznego i, tym razem, szczerego:

"Mamusiu jednak zrobiłaś mi NAJPIĘKNIEJSZY tort na świecie, a nie najbrzydszy".


Na długo zapamiętam te urodziny, Zuzia zresztą też.


Tort powstał z oddzielnie pieczonych blatów biszkoptowych, każdy z dodatkiem barwnika w żelu.
Największe kłopoty miałam z uzyskaniem niebieskiego. Wiejskie jajka i ich niesamowicie żółte żółtka dawały czadu ;)
Nasączyłam tort obficie ponczem ze świeżego soku cytrynowego (blaty pomarańczowy, żółty i zielony), ze świeżego soku truskawkowego (blat czerwony) i ponczem waniliowym (blaty pseudoniebieskie i fioletowy).

Krem to bita śmietana z mascarpone i wanilią.
Wierzch cienko posmarowałam maślanym kremem mocno cytrynowym. Jest to konieczna izolacja. Na to masa marcepanowa, własnoręcznie zafarbowana barwnikami w żelu.

Co ja zrobię na następne urodziny, przy tak rosnących wymaganiach ;)

8 komentarzy:

  1. piękny tort:) komentarz dziecka bezbłędny:D:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, dziecko produkuje coraz więcej takich uroczych komentarzy :)))

      Usuń
  2. Lu,
    z rozkoszą powitałabym taką tortową łąkę,chociaż 6 lat skończyłam daaaaawno temu...
    Podziwiam Twoje umiejętności cukiernicze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amber, uwierz mi, jakby tak dla mnie ktoś zrobił taką słodką łąkę, również nie powiedziałabym nie.

      Usuń
  3. Witam! Nominowałam Twój blog do Liebster Blog :) Zapraszam do siebie po szczegóły. Miłej zabawy! ciastkarnia-na-kruchym-spodzie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i doceniam, ale z zasady nie biorę udziału w blogowych zabawach.
      Ledwie mam czas raz na jakiś czas wrzucić jakiś wpis.

      Usuń
  4. Cudowny!! Najpiękniejszy na świecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Polciu.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń