Przejdź do głównej zawartości

Posty

Aromatyczny pstrąg z piekarnika.

Za oknem chlapie i kapie, dudni i stuka, gra w rynnach. Przygięte i ciężkie od wody dopiero co zazielenione liście. Gdyby nie ta zieleń, można by pomyśleć, że to głęboka jesień. Ołowiane niebo tak nisko nad ziemią, jak tylko się da. Po drodze do pracy spotkałam parę kaczek, radośnie pływających na polu, chwilowo zamienionym w jezioro. Ale jest pęk koperku w szklance, malowniczy niczym bukiet. Aromatyczne główki czosnku w koszyku. Cytryna na parapecie. Młode ziemniaki z pozadzieraną skórką. Torba ze świeżymi pstrągami juz czeka w kuchni. W takie dni nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pogrzać się trochę w cieple piekarnika ;) I jakoś tak przypadkiem powstaje smaczny obiad. Taki, co to się sam robi. Aromatyczne pieczone pstrągi przepis znalazłam kiedyś na Mniammniam.pl swoim zwyczajem pozmieniałam co nieco i uprościłam znacznie przepis Składniki: duże pstrągi patroszone (po jednym na osobę) duży pęczek koperku 2 - 3 główki czosnku 1-2 cytryny masło sól pieprz ...

Chrupiąco, kremowo i łososiowo.

Już kiedyś pisałam, że są przepisy, które podobają mi się od pierwszego spojrzenia. I o tym, że bardzo je lubię. Oraz o tym, że za mną chodzą, dopóki ich nie zrealizuję. Dzisiaj będzie o czymś, co zrobić można bardzo łatwo, a jest bardzo efektowne. W sam raz na ciekawą przekąskę w ramach spotkania z przyjaciółmi, albo przystawkę przed uroczystym obiadem. Terrina z łososia przepis z Kwestii Smaku zmodyfikowany Składniki: 400 g wędzonego łososia (pokrojonego w cienkie plasterki) 300 g kremowego serka o smaku naturalnym świeżo zmielony czarny pieprz sok i skórka z 1 cytryny (tylko żółta część)  1 świeży duży ogórek pęczek świeżego koperku 1 łyżeczka żelatyny Przygotować podłużną formę o pojemności 750 ml - 1000 ml. Zwilżyć ją i wyłożyć przeźroczystą folią, tak aby wystawała poza brzegi formy. Następnie wyłożyć dno i boki całymi plasterkami łososia (wykorzystując 1/3 całości), tak aby również wychodziły poza brzegi formy. Resztę łososia pokroić w drobną ko...

Tort urodzinowy przysypany piaskiem ;)

Dziś będzie o tortach. Nie robię ich zbyt często, chociaż bardzo lubię. Najpierw było to raz, teraz dwa razy do roku. Żaden nie jest podobny do poprzedniego. Jakoś tak wyszło, że za każdym razem podejmuję kolejne wyzwania. Całymi tygodniami chodzę i obmyślam koncepcje. Czasem coś podpatrzę, czasem wpadnę na coś zupełnie sama. Ciekawe, kiedy skończą mi się pomysły ;) Tym razem piaskownica. Miało być prosto i łatwo. Do pewnego stopnia było. Chociaż mimo wszystko znów zagrzebałam się w przygotowaniach po uszy. Bo niby to tylko prostokątna forma i kilka detali, ale jednak. Wszystkie kremy, masy, przekładanie. Kilka niespodzianek po drodze, a jakże. Na przykład na czym ja ten tort położę, jak już go będę składać w całość. Jako, że mam tylko okrągłe patery, stanęło na szkle od antyramy, akurat w pasującym formacie :))) Najważniejsze i tak było to, że tort wywołał uśmiech, szczególnie na małych buziach. A i starszych już przyzwyczaiłam do tego, że ja to "zawsze coś wymyślę...

Jej puchatość ...

Dziś czas na prawdziwą królową. Pyszną, drożdżową babkę. Przepis na frapujące, bo bogate w masło drożdżowe ciasto wypatrzyłam w ciastowej książce Pana Roux . Zdjęcia były bardzo sugestywne. Lubię drożdżówki, które mają strukturę kłaczkowatą, trochę jak wata. Nie kruszą się, nie mają okrągłych dziurek, tylko podłużne pasma. Ta taka była. Obiecywała wiele :) Zmodyfikowałam trochę przepis, redukując ilość masła (375g na 500g mąki to było trochę za wiele jak dla mnie). Dodałam też nieco więcej cukru, no i oczywiście świąteczne dodatki. Białą czekolada, żurawiny i pomarańczowy aromat to było to. Efekt znakomity, ciasto ma niepowtarzalną strukturę, jest niesamowicie puchate. Modelka nie doczekała sesji w świetle dziennym. Została dosłownie rozszarpana w mrokach nocy ;)  Na zdjęciach przedstawiam Wam tylko fragment babki, to co zostało po tym jak się wszyscy na nią rzucili zbyt szybko. Powinnam raczej powiedzieć, że jest to fragment babiszona, ponieważ jest to, a raczej była o...

Babka orzechowa z nutellą

Babka to królowa Wielkanocy. Pyszni się na stole, jak królowa w szerokiej, falbaniastej sukni. Muślinowa, szyfonowa, pod taftową powłoką z ciemnej czekolady albo zwiewną tiulową powłoczką z cukru pudru. Nie przepadam za klasycznymi babkami piaskowymi. To znaczy lubię je, ale jako codzienne ciasto popołudniowe, do herbaty. Nie na Wielkanoc. Na Wielkanoc wolę baby drożdżowe (taką oczywiście też zrobiłam ;)) Z tym, że to ja i moje upodobania. Są też w mojej rodzinie tacy, co za drożdżowymi wypiekami nie przepadają, delikatnie rzecz ujmując. Dla nich prowadzę poszukiwania. Dziś pierwszy z moich przedświątecznych eksperymentów. Wypatrzony na blogu Dorotus . Wiedziałam, że mogę się po tym przepisie spodziewać czegoś dobrego. Rezultat przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Wielbicielom orzechów i czekolady bardzo, ale to bardzo polecam. Babka z orzechami i nutellą cytuję za blogiem Moje wypieki , prawie bez zmian Składniki:   120 g miękkiego masła 150 g nutelli ...

Kurczak pod kołderką :)

Poczułam się świątecznie. Tak znienacka dość. Zagłębiłam się w studiowanie receptur, próbowanie przepisów. Cała kuchnia zaanektowana na przedświąteczne eksperymenty. Baby, kajmak, orzechy, czekolada. O efektach moich poczynań doniosę już niebawem, bez obaw ;) Jednak niedziela to niedziela. Mam potrzebę zrobienia czegoś innego niż codziennie. Proste i efektowne. Niedzielny comfort food. Najważniejsze, że szybkie. Idealne do wpasowania między rozpuszczaniem na parze czekolady, a kolejnym składaniem drożdżowego ciasta. Pomysł zaczerpnięty z książki Nigelli Lawson "Nigella ekspresowo" Z moimi zmianami bo jak zwykle nie mogłam się powstrzymać :) Kurczak zapiekany pod czapeczką z ciasta francuskiego 500 - 600g mięsa z udek kurczaka 2 łyżki mąki 2 plastry wędzonego boczku (gr. ok 4 mm) 4 ząbki czosnku 8 -10 małych pieczarek 3 czubate łyżki mrożonego groszku 100 ml słodkiej śmietanki kremówki łyżka oleju pieprz sól mrożone ciasto francuskie Na patelni rozg...

Chleb z maślanką, melasą i carotino

Najbardziej lubię chleby o czystym smaku, w których nie ma nic poza mąką, wodą i solą. Żadnych fajerwerków i dodatkowych atrakcji. Jednak czasami... Czasami przeglądam blogi i znajdę coś, co powoduje natychmiastową chęć testowania. Mimo, że jest nieco bardziej urozmaicone, jeśli chodzi o skład. Tym bardziej, jeżeli wszystkie potrzebne składniki są akurat w lodówce, czy spiżarni i tylko czekają, aż po nie sięgnę. Tak było z chlebem znalezionym w Leśnym Zakątku Dany. Od razu coś między nami zaiskrzyło ;) Odświeżyłam swój zakwas i zabrałam się dziarsko do pracy. Zaczęłam po południu więc gorący chleb opuścił piekarnik nieco po północy. Usypiałam otulona zapachem świeżego pieczywa. Rano pognałam do pracy gdzie doścignięta zostałam przez telefon z domu. Pełno było w nim zachwytów i, co najważniejsze, prośba o powtórkę :) Chleb z maślanką, melasą i carotino Przepis z blogu Leśny Zakątek Zaczyn: 300g zakwasu z mąki żytniej razowej ( konsystencja bardzo gęstej śmieta...