23 gru 2010

Pracowite cztery noce ;)

To nie żarty.
Warsztat rozkładałam późnym wieczorem i zanim się spostrzegłam zawsze było bardzo późno.
Ostatnie dni to ciągłe niewyspanie.
Ale czego się nie robi...

Mam taką małą obsesję, staram się nie robić dwóch takich samych pierniczków.
Siedzę i kombinuję i wymyślam, paskudzę, poprawiam i się denerwuję - tylko czasami :)









8 komentarzy:

  1. Lu, kolejne cudenka stworzylas! Jak zwykle szczeka mi opadla :))

    Usciski!
    I juz teraz - wspanialych, rodzinnych Swiat wam zycze!

    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Lu! Już nie wiem co napisać! Jesteś absolutną mistrzynią! Cudne!!!
    Życzę Ci mnóstwo ciepła, miłości i radości na Święta, i na każdy dzień!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki temu Twoje pierniczki są tak piękne i tak cudowne jak żadne inne:)
    Lu, najpiękniejszego na Boże Narodzenie - niech żyje u Ciebie w sercu, a ono niech będzie spokojne... Miłości, Zdolna Kobietko, na KAŻDY CZAS!

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczęka "mię" opadła! Boskie!

    OdpowiedzUsuń
  5. To chyba najpiękniejsze pierniczki jakie moje oczy widziały, Chylę czoła , jesteś Wielka! Wesołych Świąt!!

    OdpowiedzUsuń
  6. jasny gwint oniemiałam , cudo , przepiękne cudeńka , przepiękne
    Lu,wesołych świąt

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaaaaaaa! Aaaaaabsolutnie piękne! I chyba nic więcej z siebie nie wyduszę.

    Radości świątecznej i poświątecznej życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietna obsesja :)

    PS wszystkeigo naj w 2011!

    OdpowiedzUsuń