30 mar 2011

Szybko, szybko...


Co robić, co robić?
Jestem na diecie i wczoraj po powrocie do domu dopadł mnie wilczy głód.
W dodatku nieletnie zajadały właśnie racuszki z twarogiem, obficie posypane cukrem pudrem.
Nie muszę dodawać, że zapach owych rozprzestrzenił się podstępnie i dopadł mnie już w przedpokoju. Przy zdejmowaniu butów.
Mój mózg, a zaraz potem mój brzuch zawył: JEŚĆĆĆĆ!
Nic to.
Postanowiłam się nie dać.
Zamknęłam się w sobie ;) i pognałam prosto do kuchni, nie zważając na kuszące aromaty.
Niewiele myśląc, bo jak tu myśleć będąc wystawionym na takie pokusy, wyjęłam z szafki garnek.

Dalej już poszło gładko...

Kiedy 10 minut później sięgnęłam po pałeczki, placuszki przestały dla mnie istnieć :)


Zupa orientalna 10cio minutowa :)

składniki:
na około dwie miseczki zupy

500 - 600 ml bulionu drobiowego, niesolonego
3 - 4 plastry pieczonego indyka pokrojonego na cienkie paseczki
garść szczypiorku pokrojonego w ukośne plasterki
garść świeżego szpinaku (całe liście)
1/3 opakowania chińskiego makaronu
1 - 2 łyżki sosu rybnego
1 - 2 łyżki sosu sojowego
odrobina świeżego startego imbiru (w ostateczności może być suszony)
szczypta chilli (lub kilka jeśli lubicie ostre doznania smakowe)
odrobina soku z cytryny
1 łyżka oleju sezamowego
ziarenka sezamu do posypania

W garnku podgrzać lekko olej sezamowy, wrzucić kurczaka, chwilkę podsmażyć, zalać bulionem. Doprowadzić do wrzenia, dodając po kolei sosy sojowy i rybny, imbir, chilli, sok cytrynowy. Ilość sosów należy regulować według własnego smaku, dlatego nie podałam konkretnych ilości. Na końcu wsypać szczypiorek, dodać szpinak i zestawić z palnika. Włożyć makaron, wymieszać, przykryć i zostawić na 5 minut. Wyłożyć do miseczek, posypać gotową zupę sezamem.

Smacznego.

4 komentarze:

  1. Dieta to dla mnie pojęcie nieznane, w przeciwieństwie do chęci zjedzenia czegoś ekspresowo:) Twoja zupa idealna na takie alarmowe sytuacje!
    Pozdrawiam Cię:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dieta? Nieeeeeeeeeeeeeee!
    Zbyt mocno kocham gotowanie,smakowanie,delektowanie się.Jedynie ograniczam ilości.
    A Twoja zupa to tak! Chińskie smaki bardzo,bardzo moje.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też wczoraj było makaronowo :) Ta dietetyczna zupa wygląd atak apetycznie,że ja chyba zacznę reżim ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Anno dla mnie dieta to pojęcie znane aż za dobrze:)
    Pozdrawiam również:)

    Amber ja też lubię, co tam kocham jeść ale lubię też mieścić się w ukochane jeansy ;)

    Escapade witaj, miło Cię gościć.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń