18 cze 2011

Czerwcowy zawrót głowy

Wystarczą japonki i już, można wychodzić.
No dobrze, czasem bluza, ale tylko czasem.
Czyż to nie piękne? Już samo to.
A przecież jeszcze dodatkowo tuż za progiem feeria doznań.
Zewsząd zieloność, nasycona, intensywna, rozbuchana.
Słoneczne trawniki pokryte piegami stokrotek.
Nieskoszone łąki falujące aż po horyzont.
Liście szumiące, obiecujące nie tak odległe już nadmorskie wakacje.
Na skraju pól połyskujące jedwabiście płatki maków, poddające się najlżejszym podmuchom.
W ogródkach zaczepne wąsy pachnącego groszku. Czasem delikatny, czasem bardzo intensywny aromat otaczający królowe kwiatów.


Odurzone tym nadmiarem pszczoły i bąki wydają się pławić w upojeniu.
A ponad tym wszystkim błękit zmieszany z bitą śmietaną :)

Wstęp do lata, barwny, aromatyczny, energetyczny.
Taki do chwytania garściami i ładowania wewnętrznych akumulatorów.

A na śniadanie?
Przecież nie może być inaczej skoro sezon w pełni.



Energetyczny koktajl truskawkowy

2 duże garście odszypułkowanych truskawek
2 małe banany
250 ml mleka kokosowego
kilka kostek lodu

Lód skruszyć w kruszarce, zmiksować z owocami na gładką masę. Dodać mleko i jeszcze chwilę miksować.

Jeśli ktoś nie lubi smaku kokosa, można zrobić koktajl tylko z truskawek i bananów, też jest pyszny, tylko trochę lżejszy. Ja bardzo lubię mleko kokosowe w połączeniu z owocami.
Smacznego.

7 komentarzy:

  1. Śliczne zdjęcia! I bardzo ciekawy przepis :)
    Intryguje mnie ten kwiat na pierwszym zdjęciu - co to takiego ładnego? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak, u nas na poczatek sezonu tez zawsze robie litry koktajlu ;) Niestety teraz truskawki juz prawie ze sie skonczyly :( Tzn beda jeszcze te pozniejsze odmiany, ale to juz nie to samo co te czerwcowe...
    Piekne zdjecia Lu!

    Pozdrawiam serdecznie i milej niedzieli zycze :)

    (ps. przesylka 'wyjedzie' jutro)

    OdpowiedzUsuń
  3. Polciu dziękuję za miłe słowa pod adresem zdjęć :)
    Ten piękny kwiat to naparstnica, bardzo okazała i dekoracyjna to prawda.

    Beo u nas jeszcze truskawki w pełni sezonu, dopiero teraz zaczęły się te najsłodsze, gruntowe odmiany, takie niepoganiane. Najlepsze oczywiście z działki czy ogródka.
    Kocham truskawki ale w skrytości ducha już czekam na maliny, bo to moja największa owocowa miłość.
    Cieszę się, że podobają Ci się zdjęcia. Zaczynam Cię rozumieć i Twój dystans do swoich zdjęć. Ja wiem że tyyyyle jeszcze przede mną i zawsze znajduje coś co mi się nie do końca podoba.
    Jestem bardzo ciekawa tej przesyłki :)
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  4. cudowny jest ten zawrót głowy. truskawkowy..

    OdpowiedzUsuń
  5. ojej , jakie kwiaty, śliczności ,a koktajl taki to Alcia uwielbia :D

    OdpowiedzUsuń
  6. To niech się Alcia częstuje, serdecznie zapraszam:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Asiejko zawrót głowy jest rzeczywiście nieustanny, nawet znajomi się dziwią, co ja taka zakręcona :)))

    OdpowiedzUsuń