20 sie 2010

Cukinia z ziarenkami - pyszna zupa


Są takie dni, kiedy przedpołudnie mija niepostrzeżenie.
Bywa, że z powodu przeciągającego się kilkudaniowego śniadania.
Czasem dlatego, że zapamiętałam się w zabawie z dziećmi.
Innym razem po prostu dlatego, że za długo zwlekałam z decyzją, co by tu dzisiaj. Tak długo, że nie można już było zrobić akcji rozmrażanie.
Wtedy zazwyczaj po krótkiej akcji: AAAaaaaa, co ja zrobię i tym podobne, z pomocą przychodzą mi... ...ziarenka.
Mają tę znakomitą przewagę nad mięsem, że wyciąga się je po prostu z szuflady, nawet po miesiącach zapomnienia. Przycupnięte cichutko czekają na swoją kolej. Lubię ich szelest przy wsypywaniu do garnka z gotującą wodą. Lubie też to, że same smakowo się nie narzucając, stanowią doskonałą bazę dla wszelakich sezonowych połączeń.
Tym razem było to połączenie z cukinią, taką prosto z działki, wyhodowaną przez mojego Tatę. I z soczystą marchewką i porem. Mniam, było pysznie. Aż mam ochotę na powtórkę.


Zupa z czerwonej soczewicy, ciecierzycy i cukinii

1 młoda cukinia
opakowanie czerwonej soczewicy 400g
1 puszka ciecierzycy
2 młode pory
3 marchewki
3 ząbki czosnku
4 dojrzałe, przetarte przez sitko pomidory albo 200 ml przecieru
1 łyżka oliwy
do smaku:
cynamon, kumin, curry, kurkuma, chili, brązowy cukier, sól
zielona pietruszka obowiązkowo

W garnku rozgrzać oliwę, wsypać przyprawy, od razu potem wsypać pokrojone pory, marchewkę, smażyć mieszając. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, pokrojoną w kostkę cukinię. Zalać wrzątkiem, zagotować. Wsypać soczewicę i gotować pod przykryciem, aż zmięknie i zagęści zupę. Dodać pomidory, ewentualnie dosolić. Na końcu wsypać odsączoną ciecierzycę i pogotować jeszcze chwilę, aż się smaki połączą.
Podawać obficie posypaną pietruszką.

16 komentarzy:

  1. mięso mogłoby dla mnie nie istniec. za to te ziarenka.. lubię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz, ja też często mam akcję AAAAAaaaaa:) I właśnie "ziarenka" są zazwyczaj kołem ratunkowym! Ta zupa wspaniale się prezentuje!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No ja właśnie też coraz bardziej zmierzam w tę bezmięsną stronę. Za to moja rodzina nie :)))
    Dlatego takie potrawy przemycam tylko czasem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Anno-Mario, akcja AAAaaa! towarzyszy mi częściej niż przypuszczasz :))) Poza ziarenkami ratunkiem jest często makaron i różne akurat dostępne dodatki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lu, taka cukinia wyhodowana przez Tatę to zawsze najlepsza cukinia pod słońcem! U mnie hoduje iarenka tez lubię:)
    Pozdrowienai serdeczne, Lo:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, Lu... sierota ze mnie...:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie zupy, szkoda ze reszta rodziny wręcz przeciwnie. Dla mnie bomba!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ewelajno, nie taka znowu sierota :))))

    Ozzie, to nie tak, że reszta rodziny nie jada takich zup. po prostu reszta rodziny lubi zdecydowanie mięso i dlatego takie zupy robię tylko czasami. Witane są entuzjastycznie ale raczej jako urozmaicenie, nie reguła.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pyszny pomysł :) Bardzo lubię takie zupy :) Zrobię ją na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię soczewicę i cieciorkę w zupach.Niekoniecznie jako ratunek.Raczej umyślnie.
    A dłuuuuugie śniadania to moja specjalność.Zwłaszcza w dobrym towarzystwie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zobacz, Kochana jaka jednak sierota... Miałam napisać, ze hoduje Mama, a wyszło... nic i, że ziarenka lubię miało być...
    :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ciecierzyce i cukinię zawsze! uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Mniam, mniam. Pięknie piszesz i pięknie zdjęciujesz :-) Akacja AAAAaaaa nie jest mi obca :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czerwona soczewica to jedna z niewielu rzeczy jaka oparła się inwazji moli w mojej szafce. Walczyła dzielnie:)

    Ja dodaję ją kiedy wracam ze studiów, jestem głodna, nie mam czasu, nie chce mi się... kiedyś nawet zjadłam samą z bulionem z kostki rosołowej. Ale nie ma się czym chwalić.:)

    Zupka przednia!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Amber prawda, że długie śniadania to przyjemna rzecz?

    Ewelajno hi, hi :)))

    Aga-aa ja też zawsze. Właśnie szykuje się następny cukiniowy wpis.

    Ado (ale mi dziwnie ;) Ty mnie tak nie komplementuj, daleko mi jeszcze do akceptowalnego (przeze mnie) poziomu.

    Atrio o inwazji moli wole nie pamiętać, tez taką przeżyłam. "Twarda" sztuka z tej Twojej soczewicy;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Szukałem zupy z cukinią i soczewicą i jakoś tak instynktownie zajrzałem do Ciebie i co? Strzał w dziesiątkę! Super :-)

    OdpowiedzUsuń