22 gru 2012

Ostatni odcinek piernikowej opowieści:)




Za oknem piękne słońce, mroźnie skrzą się zaspy. Skrzydlaci goście jakby bardziej puszyści i nastroszeni.
W domu jasno i ciepło.
Jeszcze tylko żeby nikt nie kichał i nie kasłał.
Trzymam kciuki za domowych chorujących, gotuję im rosół i donoszę herbatki.
Jeszcze po cichu marzę o realizacji niektórych aromatycznych i słodkich planów.
Zakupiłam furę bakalii.
Może zdążę coś jeszcze upiec.
A może nie.
Przecież "choinka potrzebuje pięknego brokatowego łańcucha". I to jest znacznie ważniejsze.
I to, że Petson z Findusem zrobili najdziwniejszą pod słońcem choinkę klik.

I śnieżynkowe wycinanki na kuchennym oknie, jak co roku :)))






Zdjęcia pierników robiłam w ponure wtorkowe popołudnie, kiedy słońce spało gdzieś wysoko, opatulone w szare piernaty.
Za to ja pochylona nad kuchennym parapetem, najjaśniejszym miejscem w całym domu, przegrywałam walkę z odchodzącym dniem. Poddałam się, kiedy zapaliły się przed moim nosem podwórkowe latarnie.
Pierniki rozjechały się po świecie i w dzisiejszym słońcu mogę je sobie pooglądać tylko na fotografiach:)))

Jest jeszcze jeden specjalny pierniczek. Robiony z myślą o kimś konkretnym.
Wszystkiego  fajnego droga Kasiu. Uściski.


20 komentarzy:

  1. Lu,
    jaką jestem szczęściarą,że mam nieco Twoich piernikowych opowieści!
    Świąteczne ciepło posyłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. O Jezusie, Lu! Poplakalam się ze wzruszenia... Spokojnych Świąt, Kochana. Wiem, że wiesz :-) Dziękuję. Buziaki :-*

    OdpowiedzUsuń
  3. O Jezusie, Lu! Poplakalam się ze wzruszenia... Spokojnych Świąt, Kochana. Wiem, że wiesz :-) Dziękuję. Buziaki :-*

    OdpowiedzUsuń
  4. Malui jak ty strasznie pieknie piszesz...................

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się podoba.
      Wpadaj częściej.
      A to zdjęcie zza żonkila poznałabym wszędzie ;)

      Usuń
  5. tak dla jasności tu gohha :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jestem pod wielkim wrazeniem ,jestem pierwszy raz na Pani blogu i na pewno nie ostatni !!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Malui Kochana ściskam Was mocno świątecznie. Ostatnio myślałam o Tobie a tu taką niespodziankę zrobiła mi Kazz tym linkiem na FB. Pozdrawiam clio

    OdpowiedzUsuń
  8. Lu! Twoja piernikowa opowieść to najpiękniejsza, jaką widziałam! Jesteś piernikową Czarodziejką!
    Cudownych świąt Ci życzę:)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Lu, to wszystko co zrobiłaś to kawał roboty... Powiem więcej niż Anna-Maria - jesteś Pracowitą Piernikową Czarodziejką!
    Pięknego Bożego Narodzenia, Lu!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak ja ciebie kocham za te pierniczki *

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj utalentowana kobietko!
    Piękne te smakołyki tworzysz, paluszki lizać po łokcie!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuje wszystkim za odwiedziny.
    I tym blogowym i tym odnalezionym forumowym znajomym.
    Ufam, że mieliście wszyscy cudowne, spokojne święta.

    Uściski świąteczne dla każdego gościa, nawet tych którzy się nigdy nie ujawniają.
    Lu

    OdpowiedzUsuń
  13. Ożesz w mordę, za przeproszeniem... szkoda jeść! To są dzieła sztuki! Bardzo, ale to bardzo pasowałyby mi w moim górskim domku. Szkoda, że te małe chochliki i skrzaty domowe, w które bardzo wierzę, nie miały ochoty mi takich cudeniek zmajstrować pod choinkę...!


    www.xlibrts.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Cześć, otrzymałaś ode mnie Wyróżnienie Liebster Blog Award. Wejdź na mojego bloga i przeczytaj ostatni post aby dowiedzieć się więcej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń