9 gru 2012

Trochę starego złota i ...słodyczy ;)

Od dwóch dni mój świat to kuchenny stół, miseczki, szklaneczki, wykałaczki i pędzelki.
No i audiobooki w tle całej tej zabawy.
Zasypiam z widokiem pierniczków pod powiekami.
Szaleństwo, prawda?
Jednak nie potrafiłabym z niego zrezygnować.

Wiem, że te widoczki pojawiły się już kiedyś w blogu.
Jakoś co roku nie mogę się powstrzymać przed ich zrobieniem, zresztą jest na nie zapotrzebowanie wśród odbiorców ;)))
Tak więc coś dla starszych:




i coś dla trochę młodszych:



12 komentarzy:

  1. Lu, pozostaję w zachwycie...:). Ręka Mistrza to uczyniła...:):):):):).
    Prezentujesz nam tu, słońce takie piękności, ze aż dech zapiera..., ale ... ja poproszę o przepis i wiadomość czy one są jadalne...


    p.s. I jak możesz to "wywal" tę weryfikację słowną, bo poszukiwanie w okienku cyferek, których nie widać ciężkie jest dla ślepot takich jak ja....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierniki są jadalne, ręczę, że całkowicie jadalne i w dodatku smaczne.
      Co najwyżej te ciemne barwią trochę języki ale raz na rok trochę barwnika jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
      Przepisy piernikowe publikowałam w grudniu 2009.
      Weryfikacje postaram się usunąć, jak mi się uda.

      Usuń
  2. Tworzysz przepiękne dzieła, zazdroszczę Ci talentu i cierpliwości :)) Nie mogę się napatrzeć...

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym być ,odbiorcą'...
    Takie cuda tworzysz!
    Po ostatnich pierniczkach jeszcze nie ochłonęłam , a tu kolejne dzieła sztuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amber, potencjalnych odbiorców przybywa z roku na rok.
      A ja jestem rzemieślnikiem w starym stylu. Dłubię te swoje pierniczki bardzo powoli.

      Usuń
  4. Artystka , prawdziwa artystka Luiza , jesteś . Jej one sa chyba zaczarowane bo ciężko oczy oderwać od monitora
    Kochana gdzie mieszkasz bo bym się wybrała do Ciebie na mały kurs , serio , ja w Kwidzynie 100km od Gdańska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ja w Warszawie.
      Chociaż mój mąż ma rodzinę w Kwidzynie i czasem bywamy.
      Kto wie, kto wie.
      Jak nie na kurs pierniczenia to może chociaż na kawę :))) Miło by było.

      Usuń
    2. naprawdę ,ale numer to my tak trochę jakby krajanki jesteśmy :)))

      Usuń
  5. i ja bym chciała takie cuda dostać w prezencie!!! piękne i te dla dorosłych i te dla najmłodszych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wymiękłam. Piękne obrazy. Niezwykłe jest to połączenie starego złota z granatem.

    OdpowiedzUsuń