1 mar 2010

Leniwe poranki.

Bywają czasem takie.
Towarzyszy im rozprężenie i poczucie, że nie trzeba pędzić.
W dodatku za oknem nie tak znów atrakcyjnie, żeby szkoda było dnia na siedzenie w domu.
Takie rozterki to wiosną i latem.
Podczas leniwych, domowych dni celebruję swoje śniadanie.
Wszyscy inni już zjedli to co chcieli i jak chcieli.
Mogę się skupić tylko na sobie.
Pokroić świeżą bagietkę, posiekać koperek. Zasiąść, objąć rękami kubek z kawą...



Kanapki z łososiem, koperkiem i jogurtem greckim.

świeża, chrupiąca bagietka
łosoś wędzony na gorąco
duuużo koperku
jogurt grecki (bałkański też oczywiście może być)
cytryna (opcjonalnie)

Bagietkę pokroić ukośnie w kromki. Ułożyć na niej kawałki łososia. Nie rozdrabniać go za bardzo, wtedy jest zdecydowanie lepszy. Można skropić cytryną. Na każdej kanapce umieścić kopiastą łyżkę jogurtu greckiego. Wszystko obficie posypać świeżo posiekanym koperkiem.



Łosoś i koperek to jedno z TYCH połączeń. Banał ale to fakt.

2 komentarze:

  1. Heh, też w weekend jadłam takie kanapki. :) Identyczne. Pyszne, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  2. To może coś wisiało w powietrzu ;)
    To prawda, pyszne. Proste, a jednocześnie idealne.

    OdpowiedzUsuń